„Cześć, mam na imię Anita. Zawsze przerażała mnie myśl o chorobie, o sytuacji, w której o moim życiu lub zdrowiu mógłby przesądzić zwykły brak pieniędzy na odpowiednie leczenie. Mój mąż zawsze powtarzał, że mam tendencje do zamartwiania się, ale od kiedy urodziła nam się córeczka, jego nastawienie zaczęło się zmieniać. Zrozumiał, że to także kwestia odpowiedzialności za innych.
Jakiś czas temu nasz wspólny przyjaciel Paweł ciężko zachorował. Przeszedł poważną operację, która uratowała mu życie, ale do dziś nie odzyskał pełnej sprawności, choć wciąż walczy o powrót do normalnego życia. Wie, że gdyby miał ubezpieczenie zdrowotne, mógłby wybrać prywatny szpital, miałby środki na leczenie i na rehabilitację. „Prawdopodobnie byłbym już w pełni zdrowy” – powiedział, kiedy się z nim żegnaliśmy po ostatnim spotkaniu.
Dzień później mąż sam zaproponował, że skontaktujemy się z naszym agentem Amplico Life. Dowiemy się, co zrobić, żeby kiedyś się nie okazało, że mamy za mało pieniędzy, by wyzdrowieć...”
Chcesz wiedzieć więcej?
